Wyklęty
Bohater opowieści John Trenton jest antykwariuszem i prowadzi sklep z pamiątkami w miasteczku Salem. Po tragicznej śmierci żony, Jane, John popada w depresję. Pewnego dnia kupuje na aukcji obraz z widokiem przylądka, na którym stoi jego dom. Kiedy jakiś tajemniczy mężczyzna chce odkupić od niego akwarelę, John postanawia wyjaśnić jej zagadkę. Wkrótce odkrywa, że Jane była czarownicą na usługach azteckiego demona, władcy krainy zmarłych. Zostaje wciągnięty w przerażający koszmar, który staje się rzeczywistością.
- Oryginalny tytuł: „The Pariah” (1983)
- Tłumaczenie: Danuta Górska
- Wydawnictwo: Amber (1990), Zysk i S-ka (1995), Rebis (2004)
Fragment książki:
… Nie poruszyła się, mimo to miałem wrażenie że jakaś lodowata dłoń przesuwa się po moim czole, dotyka policzków i warg. Chłód pełznął w dół po nagim ciele, szczypał w sutki, muskał mięśnie klatki piersiowej, obejmował biodra…

Czerwiec 2nd, 2007 o godz. 12:09
Był to jeden z początkowych horrorów jaki czytałem , było to z 10 lat temu , zupełnie przypadkowo napotkana książka i w dodatku dobra .
Lipiec 19th, 2007 o godz. 13:47
Bardzo podobała mi się tak książka..wywarła na mnie duże wrażenie oraz ukazała jaką wielką moc mają umarli;)
Sierpień 2nd, 2007 o godz. 17:38
właśnie jestem na 167 stronie i mam nadzieje że sie nie rozczaruje. pozdro
Sierpień 29th, 2007 o godz. 21:51
to był po prostu hit!czytając ja nie mogłam się oderwać.na zawsze pozostanie jednym z wspanialszych wspomnień okresu życia w jakim sie wtedy znajdowałam!aż boje się przeczytać teraz po latach aby się nie rozczarować…
Wrzesień 19th, 2007 o godz. 23:46
chociaz przeczytalem ta powiesc kilkanascie lat temu to pamietam,ze jest ona jedna z najciekawszych pozycji mastertona klasyk horroru
Grudzień 25th, 2007 o godz. 17:17
Książka niezła, ale byłaby lepsza, gdyby autor i rozwinął ją bardziej. jest zbyt krótka i niektóre sceny wręcz śmieszą niż przerażać. mimo to jak na czasy w których została napisana- jest dobra:)
Maj 14th, 2008 o godz. 22:40
pierwszy raz przeczytałam zapewne 15 lat temu i od tego momentu czytam Mastertona tak często jak mogę. I do Wyklętego tez wracam. Gorąco polecam
Maj 18th, 2008 o godz. 19:48
To była pierwsza książka Mastertona jaką przeczytałam i pewnie jeszcze do niej wrócę…
Lipiec 26th, 2008 o godz. 11:59
Moja pierwsza książka tego autora, którą przeczytałem. Rewelacja!
Lipiec 29th, 2008 o godz. 18:15
Jako 14 latek niezbyt przypisane mi jest ocenianie książek , ale ta książka zasługuje na uwagę ponieważ jest to ksiązka która rozwija…wyobraźnie
Lipiec 31st, 2008 o godz. 01:07
Zgoda w pełni.,swietna książka.Jak ją sobie tak przypominam to chyba miała w sobie coś z tych ”dłużyzn”Kinga.I wyszło jej to na dobre.Zakończenie też rewelacja!
Sierpień 30th, 2008 o godz. 13:14
Wg mnie a przeczytałem 54 jego ksiązki ta zasługuje na podium, swietna pozycja, polecam
Wrzesień 1st, 2008 o godz. 16:45
Mnie zakończenie rozczarowało, moze dlatego ze to była moja pierwsza książka..
Wrzesień 4th, 2008 o godz. 07:58
moja pierwsza
do dzisiaj widzę
Grudzień 29th, 2008 o godz. 17:27
mistrzowsko opisany motyw nurkowania… wracałem do niego pięć razy!!:D AVE GRAHAM!!
Luty 7th, 2009 o godz. 23:42
Dobra książka, ale nieco przeceniana. Fantastyczny klimat w pierwszych 2/3, genialny rozdział z przedstawionym tłem historycznym. Ostatnich sto kilkadziesiąt stron jednak nie powala.
Show »
Moim zdaniem demon powinien zostać uwolniony jednak wcześniej, bo w którymś momencie Mastertonowi jak gdyby zabrakło pomysłów i niepotrzebne przeciągał akcję.
UWAGA SPOILERY.
Sama walka z demonem -nota bene fantastycznie przedstawionym – rozczarowuje. Wygląda to trochę tak, że Mictantecutli miał większą moc, gdy spoczywał sobie we wraku Davida Darka, niż podczas starcia z bohaterami.
Marzec 4th, 2009 o godz. 16:51
Jedna z Najlepszych książek Mastertona.
Sierpień 16th, 2009 o godz. 21:21
Świetna książka! Niesamowicie wciągająca. Koniec faktycznie, pisany na ‚odwal się’, jak gdyby autor miał już pomysł na następną, a ta chciał za wszelka cenę skończyć.
Show »
A i gwoli ścisłości, Jon na samym końcu dowiedział się, ze Jane była czarownicą. Od Enid, która ja wezwała podczas starcia z demonem.
Sierpień 19th, 2009 o godz. 22:00
pozycja obowiązkowa
Lipiec 29th, 2010 o godz. 00:03
pozycja obowiązkowa. Parę lat temu , no może nie aż tak dawno bo jakies 4 lata temu znalazłam ten tytuł gdzieś w starych ksiażkach mojego taty. Wydanie z 1990 roku . Zaciekawilła mnie okładka . Nie miałam wcześniej styczności z tym autorem . Przeczytałam i jestem zachwycona!! Rok temu przeczytałam drugi raz (mając już wtedy 19 lat a nie 16 ). Bardzo ciekawa. Dziś, kiedy mam już za sobą pare pozycji tego wybitnego autora stwierdzam , że „wyklęty” jest póki co nr 1
POLECAM !!!!!!!!
Styczeń 7th, 2011 o godz. 15:56
Graham Masterton jest jednym z najlepszych pisarzy horror obok Kinga, ktòremu nie ma nic do pozazdroszczenia. Jedna z najlepszych jest „Wyklety”. Lodowate wybrzeze polnocnego Atlantyku, miasteczko Granitehead nie przypadkowo umieszczone w poblizu Salem, John Trenton uwiklany w koszmar bez konca.Tragicznie zmarla zona, jej lodowaty i bezlitosny juz duch nawiedzajacy go w zimowe noce.Dziwne dzieje miasteczka, ktòre niewiadomo dlaczego nazywalo sie kiedys Zmartwychwstanie….Tam zmarli nie spoczywaja w spokoju… Tam zmarli nie maja do nas przyjaznych uczuc… oni chca naszej krwi!!! Wspaniala , grozna atmosfera kaiazki uwieznia nas w Granitehead i razem z Johnem Trentonem staramy sie uwolnic straszliwego Demona…Ktòzby mu nie pomògl wzamian za obietnice powolania ze swiata zmarlych ukochanej osoby, nawet jesli i tak podejrzewasz ze demony niekoniecznie chca albo moga dotrzymac obietnicy.Tajemniczy Duglass Evelith , jego còrka? wnuczka ?kochanka? piekna Enid i niepokojace czarownik Indianski Quamus postacie doskonale odmalowane przez autora, a nadewszystko potworny Mictantecutli, ktòry powoli przejmuje wladze nad miasteczkiem. Koncowa czesc ksiazki nie juz tak perfekcyjna, ale trudo za to winnic autora, z takich sytuacji trudno sie wywiklac i to samo zdarzylo sie ròwniez Kingowi w „Cmentarzu malych zwierzat”. Obie ksiazku w koncu przeksztalcaja sie w klasyczne orgie zombi, gdzie krew leje sie strumieniami, umarli staraja sie zjadac zywych w zywi uciekaja gdzie pieprz rosnie. Oczywiscie garstka sprawiedliwych w koncu zwycieza ale potem juz nic nie jest takie jak przedtem… za duzo cierpienia za duzo krwi….Nie ma heapingu w tego rodzaju tragedii….
Styczeń 14th, 2011 o godz. 01:03
szacun dla tego pisarza mam jego jak na razie 24 książki ale zamierzam wykupić wszystke bo pisarz ma bardzo rozbudowaną wyobrażnie jeszcze raz szacun dla mistrza
Kwiecień 12th, 2011 o godz. 12:34
Nie wie ktoś jak leciały te łacińskie słowa w książce?