Wojownicy nocy

Graham Masterton - Wojownicy nocy„Wojownicy nocy” to wstrząsająca wyprawa w krainę nocnych koszmarów. Gil, Susan i Henry dziwnym zbiegiem okoliczności spotkali się na plaży nad Pacyfikiem, gdzie znaleźli brutalnie okaleczone ciało młodej, pięknej kobiety. W ciągu kilku dni policja otrzymuje doniesienia o innych kobietach zmarłych w tragicznych okolicznościach. Łączy je jedno – rozpruty brzuch, w których kłębią się węgorze. Wkrótce okazuje się, iż spotkanie trojga obcych sobie osób wcale nie było przypadkiem – są wybrani, tylko oni mogą pokonać zło, które z koszmarnych snów wychodzi na świat.

– Oryginalny tytuł: „Night warriors” (1986)
– Tłumaczenie: Radosław Kot
– Wydawnictwo: Amber (1992), Rebis (1997, 2003)

Fragment książki:

… Dotarła do końca tunelu. Oczy jej oślepiła nagła, kłująca białość, przycisnęła ręce do twarzy, by uchronić wzrok. Poślizgnęła się i cofnęła, potykając o coś białego i kosmatego jak ciało polarnego niedźwiedzia. Otworzyła oczy. Leżała w swym własnym łóżku, we własnej sypialni, pewna jednak była, że wciąż śni, bowiem krajobraz za oknem był krwistoczerwony. Krwawe niebo, krwawy ogród, krwawoczerwone drzewa. Nawet basen wyglądał, jakby pełen był krwi. …

14 Komentarzy

  1. Magda

    Rewelacyjne! Jest jeszcze kontynuacja Wojowników Nocy też warta przeczytania!

  2. krzysztof

    oryginalny pomysl na ksiazke sa 3 czesci „wojownicy nocy”,”nocna plaga” oraz „powrot wojownikow nocy” wszystkie warte przeczytania niemozna oderwac sie od czytania

  3. Paweł

    Jeżeli ktoś lubi mocne wrażenia i jest odporny na dość okrutne sceny – polecam właśnie tę książkę

  4. Avionetca

    Niesamowita i wciągająca książka! Pierwszą jaką przeczytałam i to dzięki niej zdecydowałam się zagłębić w twórczość autora. Wspaniałe wątki nawiązujące do średniowiecznych wojowników i pomysłowe połączenie ich z techniką współczesną, którą wykorzystał by wykreować alternatywne osobowości bohaterów! Polecam gorąco! Niewątpliwie książka jest w czołówce zaraz po „Nocnej pladze” tegoż autora.

  5. Tristanek

    świetna książka szczególnie druga część wojowników nocy mi się podobał. polecam

  6. Michal

    Z seria wojowników nocy jest tak, im książka starsza tym lepsza, tak więc ta jest pierwsza i dostaje 5 ale powrót wojowników nocy to już nie to samo

  7. baterflajerek

    Wojownicy Nocy na 5 🙂 Do tej ostatniej części z serii jeszcze nie dotarłam. Skoro to już nie to samo, poszukam ‚ciekawszych’;) pozycji 🙂

  8. monika

    wojownicy nocy i kontynuacje to najgorsze książki jakie czytalam!

  9. Mariusz

    Książka godna polecenia, warta przeczytania.

    Show »

    Jednak proszę się zbytnio nie przyzwyczajać do głównych bohaterów bo w dalszych częściach za wiele o nich nie usłyszymy a szkoda.

  10. Elodie

    wojownicy nocy są świetni dopiero niedawno się dowiedziałam o kontynuacji, więc się o niej nie wypowiem póki nie przeczytam:), ale powiem jedno uwielbiam mastertona i jego chorą wyobraźnie;) chyba tylko po skończeniu, którejś z jego książek odczasu do czasu nawiedzał mnie strach… to taki stach jaki miałam w dzieciństwie po obejrzeniu omena…do tej pory nie obejrzałam do końca egzorcyzmów:) pozdrawiam

  11. Majusia

    Lubię twórczość Mastertona, ale gdybym zaczęła czytać od „Wojowników Nocy”, to nie przeczytałabym żadnej książki tego autora. Moim zdaniem jest to wyjątkowe g.no. Reszta książek – oprócz tego cyklu – rewelacja

  12. daro

    Strasznie długa ksiązka ,i nie lubie wydawnictaw rebis :P, ale czytam i jest całkiem fajna

  13. dariush

    lubię książki Mastertona,przeczytałem też ich sporo, Powrót wojowników nocy zaczyna się fajnie ale z każdym kolejnym rozdziałem mam wrażenie jakbym czytał książkową wersję Power Rangers, cóż może gdybym dostrzegał nawiązania do innych mitologii, różnych kultur które tak lubię to lepiej by mi się ją czytało jestem dopiero w połowie może do końca jeszcze zmienię zdanie.

  14. marcin

    Niestety ale jedna z najgorszych książek , nie tylko Mastertona ale wogóle !!!! Lipa – jednym słowem , przeczytałem kilka jego pozycji zdecydowanie lepszych. Nie polecam – strata czasu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *