Tengu

Graham Masterton - TenguOpowieść o demonicznej zemście… W potwornie zniekształconym ciele Kappy kryje się straszliwa śmiercionośna moc, która sprawia, że na Kalifornię spadają najokrutniejsze japońskie demony. Będzie to pierwszy krok w kierunku całkowitego zniszczenia Ameryki. Tylko jeden człowiek zna plany Kappy. Czy zdoła go powstrzymać?

– Oryginalny tytuł: „Tengu” (1983)
– Tłumaczenie: Barbara Cendrowska
– Wydawnictwo: Amber (1991), Zysk i S-ka (1996), Rebis (2004)

8 Komentarzy

  1. KaLwA666

    Piękna, piękna, piękna książka!! Pełna napięcia, akcji, krwi i brutalności… Szczególnie podoba mi się pierwsza scena za nagą pięknością i scena w szpitalu. Zaskoczyło mnie zakończenie, pozytywnie. Bardzo polecam. Czytać, czytać i jeszcze raz czytać.

  2. stacho

    Książka jest świetna, czytałem ją jako pierwszą pana Mastertona, gdyż …. zaciekawiła mnie okładka i opis z tyłu książki. Akcja toczy się po zrzuceniu bomby na Nagasaki i Hiroszimę przez amerykańskich lotników, a Japończycy pragną zemsty, gdyż Kappa

    Show »

    jest okropnie zniekształcony, jednak stwarza strasznie silnych i prawie niezniszczalnych wojowników tengu.

    Książka trzyma w napięciu, polecam w szczególności.

  3. Michal

    Mnie osobiście nie przypadła do gustu daje 4

  4. Mariusz

    Ciekawy pomysł na książkę, ciekawe opisy przemocy oraz seksu. Duży plus na sam pomysł z Tengu. Jedyny minusik to zbyt

    Show »

    chaotyczne zakończenie

    . Śmiało można polecić tą książkę.Ocena to dobre 4
    Pozdrawiam

  5. Marek

    Raczej mastertonowski średniak. Brakuje trochę niesamowitej atmosfery, książkę w dużej mierze czyta się jak powieść sensacyjną. Plusem jest niespotykany dotąd rozmach akcji i nieźle zarysowane postaci. Innym minusem – to, że w pierwszej połowie jest miejscami nudna.3/5

  6. Inez22

    nie spodobała mi się, raczej średnia, może brak tej atmosfery i tajemniczości

  7. Kwasozlop

    Początek bardzo mnie wciągnął, ale zakończenie – BEZNADZIEJA…

  8. monika31529

    To moja 1 książka Mastertona . Jak dla mnie szału nie ma. Ale za to polecam „Demony Normandii”… świetna książka 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *