Sfinks

Młody, obiecujący dyplomata Gene spotyka na przyjęciu piękną i niezwykle pociągającą kobietę. Postanawia zdobyć Laurie za wszelką cenę. Próby nawiązania kontaktu spełzają na niczym, a dom pół Egipcjanki przypomina twierdzę. Pchany miłością i ciekawością zawiązuje romans, który szybko kończy się ślubem. Jednak już pierwsza noc obnaża prawdę o kobiecie, pochodzi ona ze starożytnego egipskiego plemienia pół ludzi, pół lwów, siejącego postrach w dawnej ojczyźnie. Gene ma zostać ofiarą złożoną wedle tradycji, ale sprytny dyplomata próbuję zmienić swoje przeznaczenie…
- Oryginalny tytuł: „The Sphinx” (1978)
- Tłumaczenie: Cezary Ostrowski
- Wydawnictwo: Amber (1992), Prima (1998)
Fragment książki:
… Noc była mroczna, a drzewa wokół domu wyglądały jak smagane wiatrem upiorne konie. Liście krążyły w powietrzu, opadając na dach, a wiatr wył w kominach. Gene był pewien, że dostrzega w ciemności jakiś jasny kształt poruszający się po ścianie równolegle do okna jego sypialni. Skulił się na deszczu i wietrze, próbując dojść, z czym ma do czynienia. Kształt znajdował się jakieś trzydzieści lub czterdzieści stóp nad ziemią, na wąskim gzymsie niemogącym mieć więcej niż sześć cali. Przez moment widział, jak porusza się wśród cieni, po czym znika. Został w oknie jeszcze parę minut, lecz rozpadało się na dobre i coraz trudniej było coś dostrzec. …




Maj 23rd, 2007 o godz. 06:49
Nie wiem jak p.Masterton pisze tek wciągające książki, ale po przeczytaniu „Sfinksa” mogę w 100%
powiedzieć, że ta książka, jak z pewnością wiele innych jego książek jest wspaniała
Lipiec 9th, 2007 o godz. 01:37
oooo dziewczyno..jeśli tak uważasz po przeczytaniu „Sfinksa” to gorąco polecam Ci „Kostnice” a w szczególności „Tengu”.
Pozdrawiam
Lipiec 30th, 2007 o godz. 21:14
świetna książka ,ale smutna dla mnie=(
Wrzesień 4th, 2007 o godz. 08:46
Jezeli moglbym sie wypowiedziec przeczytalem wiele ksiazek p. Grahama ale ta uwazam za kompletnie nieudana nie powiem ze jest to strata czasa bo kazda z przeczytanch przeze mnie ksiazek nie byla strata Pzdr
Listopad 23rd, 2007 o godz. 22:56
niezła książka,jak dla mnie jedna z ciekawszych Grahama….ale dużo jeszcze przede mną:)
Grudzień 25th, 2007 o godz. 17:26
Książka nie była zbyt zachwycająca. Pomysł- owszem- oryginalne lecz całość raziła amatorstwem i nudą. Mimo to wierzę, że gdyby była obszerniejsza Masterton doskonale wybrnął by^_^
Sierpień 2nd, 2008 o godz. 01:53
Według mnie świetny horror ale fakt ,że nieżle dołuje:(
Wrzesień 10th, 2008 o godz. 20:53
spodziewałem się czegoś więcej, czegoś zabrakło tej pozycji, oceniam ją na mocne 3
Październik 26th, 2008 o godz. 22:40
mnie osobiście, mimo nieprzychylnych opinii na temat tej książki (nie tylko na tej stronie), książka przypadła do gustu, podoba mi się klimat rezydencji rodziny Semple, ciekawy pomysł, szybko rozwijająca się akcja, jak dla mnie 8+/10.
Grudzień 6th, 2008 o godz. 15:10
Ja czytalam strasznie duzo ksiazk Mastertona i przyznaja ze niesamowicie wciagaja. Facet ma talent! Sfinks byl swietny. mroczny i z silnym podlozem erotyczny ale swietny. Pozdrawiam milosnikow Mastertona
Grudzień 24th, 2008 o godz. 09:15
Zdecydowanie najgorsza książka Mastiego, jaką dane mi było czytać (a czytałem ok. 25). Nudna, groteskowa, żenująca. Jedynie postać Mathieu jest godna uwagi. 1/5
Styczeń 8th, 2009 o godz. 13:31
zgadzam sie z Markiem
Czerwiec 27th, 2009 o godz. 10:52
Dla mnie jako horror do straszenia troszkę słaby i mało przekonujący. Ale w tej książce spodobało mi się coś innego. Historia Lorie na swój sposób piękna i urzekająca ale nie dla głównego bohatera.
Kliknij, aby zobaczyć spoiler »
Choć trochę pokazująca siłę miłości o czym się dowiadujemy dobitnie na końcu książki.
Jako horror daje 3/10
Jako książka 7/10.
Lipiec 13th, 2009 o godz. 23:49
świetna książka, przeczytałem ją na 2 razy! dzięki niej dowiedziałem się że mam trzeci sutek, chociaż sądziłem że to znamię!
Lipiec 22nd, 2009 o godz. 14:37
Mh…Książka nie jest rewelacyjna, ale gniotem nie jest. Strasznie drażni mnie zakończenie, a fabuła nie jest wciągająca. Zero napięcia i dreszczyku. Książka w sam raz na deszczowo popołudnie. Mimo wszystko polecam miłośnikom Mastertona na „przegryzkę” przed innymi jego dziełami. Daje 5/10.
Wrzesień 18th, 2009 o godz. 12:10
Ksiazka nie jest najlepsza ale mozna ja przeczytac
calkiem zwariowany aczkolwiek ciekawy pomysl ksiazki
Grudzień 17th, 2009 o godz. 08:56
na końcu okazuje się ze i tak zabija policjant. tego się nie spodziewałem, ale nie ma co czytać.