Dziedzictwo
Pewnego niedzielnego popołudnia przed domem Ricky’ego Delatolli pojawia się handlarz antykami i wbrew woli zainteresowanego pozostawia cały swój towar, a wśród przeciętnej wartości i urody mebli jeden sprzęt wyjątkowy – przebogato rzeźbione mahoniowe krzesło. Mebel okazuje się rzeczywiście nieprzeciętny – za jego sprawą zaczynają dziać się niesamowite i przerażające rzeczy. W ogrodzie z drzew w ciągu jednej nocy opadają liście, postaci na obrazach wiszących w domu zmieniają swoje położenie, pies Rickiego umiera w straszliwych mękach, a sześcioletni syn popada w głęboką śpiączkę. Ricky postanawia pozbyć się diabelskiego krzesła, ale zarówno próby jego zniszczenia, jak i wywiezienie go z domu spełzają na niczym. Krzesło wraca do swojego nowego właściciela, a jego szatańska moc potęguje się. Ricky podejmuje beznadziejną, jak się wydaje, walkę z potężnymi siłami rodem z piekła…
- Oryginalny tytuł: „The Heirloom” (1981)
- Tłumaczenie: Ewa Wojtczak
- Wydawnictwo: Rebis (1993)


(34 głosów, średnia ocena: 3.59 na 5)
Sierpień 30th, 2008 o godz. 13:29
Ciekawy i oryginalny pomysł takze ocena 5
Wrzesień 2nd, 2008 o godz. 15:10
Powiem krótko- od czasu przeczytania DZIEDZICTWA postawiłam wyyyysooooko poprzeczkę, niewiele tytułów ją przeskakuje
Październik 6th, 2008 o godz. 11:15
Bardzo dobra książka. Tylko sie potwierdza, że pan Masterton jest bardzo dobrym autorem jeśli chodzi o tematykę horrorów – śmiało polecam tą lekturę.
Grudzień 23rd, 2008 o godz. 12:25
Książka super *.* Nie była straszna, ale bardzo ciekawa
Nie interesowałam się takimi rzeczami, ale dzięki przeczytaniu tej książki postanowiłam czytać jego inne dzieła. Obecnie czytam „Rytuał”, lecz zdaje mi się, że nie ta sama poprzeczka
)
Grudzień 24th, 2008 o godz. 09:01
Czegoś mi w tej książce brakuje. Niby jest tu obiekt budzący grozę, niby są niesamowite wydarzenia, ale całość jakoś mnie nie przekonuje i jest jakoś mało straszna. 3/5
Grudzień 27th, 2008 o godz. 14:29
ktos napisał że czegoś mu brakuje w tej książce… i w sumie sie zgodzę bo mi też brakowalo… z tym że mi brakowało kiklu stron na końcówce… straszny ból…
Styczeń 8th, 2009 o godz. 13:45
krótka!
Marzec 4th, 2009 o godz. 16:55
Zgadzam się całkowicie z Markiem i ja jej daje 2/5.
Kwiecień 16th, 2009 o godz. 01:26
Czytałem raz, bardzo dawno temu… Aktualnie biały kruk, przynajmniej w Elblągu:)
Maj 13th, 2009 o godz. 20:57
witam wszystkich jestem w trakcie czytania tej ksiazki tzn juz koncze i powiem wam ze jest to moja pierwsza ksiazka mastertona i jak n arazie mi sie bardzo podoba i jest widac ze nie obojetnie napisali o mastertonie ze jest najlepszym. bardzo polecam ta ksiazke w 1h przeczytałem 100str naprawde wciaga
Maj 14th, 2009 o godz. 16:08
juz przeczytałem ta ksiązke i naprawde jest swietna nie jest grozna ale bardzo ale to bardzo wciaga!!!! oczywiscie 5
Lipiec 5th, 2009 o godz. 20:59
ua , niezła naprawde polecam
Listopad 19th, 2009 o godz. 20:22
To pierwsza z ksiązek Mastertona, która wpadła mi w łapy. Świetna – trochę magii, ale w zupełnej codzienności. Utrzymany klimat grozy. Tak mnie wciągnęła, że nie mogłam sie oderwac. Dla mnie 5/5