Diabelski kandydat
Książka ta skupia się na kandydacie na prezydenta Stanów Zjednoczonych, Hunterze Peale’u. Każdy uważa, że nie ma on najmniejszych szans do momentu kiedy to okazuje się, że zawarł on przerażający pakt z diabłem. Stawką są dusze wszystkich ludzi na świecie. Jedynie Jack Russo, szef personelu Peale’a, może ich ocalić. Momentalnie Hunter zyskuje potężną siłę, dzięki której podczas przemówień ludzie zaczynają padać na kolana.
- Oryginalny tytuł: „The Hell Candidate” (1981)
- Tłumaczenie: Piotr Kuś
- Wydawnictwo: Rebis


(16 głosów, średnia ocena: 3.56 na 5)
Lipiec 4th, 2007 o godz. 09:31
witam,
widzę, że jeszcze nikt nie skomentował tej bardzo interesującej książki. Jaka szkoda. Wg mnie jest ona bardzo ciekawie napisana i w duzym stopniu przykuwa uwagę czytelnika:-) ja praktycznie codziennie czytam jego kolejną książke, choć w porywach udaje mi sie przeczytać jakieś dwie o rozsądnej obietości:-)
polecam:-)
Wrzesień 20th, 2007 o godz. 09:17
Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki i jetem pod jej dużym wrażeniem. Nie przypuszczałam że temat polityczny który się pojawia w tej książce tak bardzo przykuje moją uwagę czasami aż włosy dęba stają. Książka godna polecenia. Polecam jak najbardziej
Kwiecień 10th, 2008 o godz. 11:25
Tez polecam jest super!
Lipiec 3rd, 2008 o godz. 19:20
Super pozycja
Sierpień 30th, 2008 o godz. 13:25
Zdecydowany faworyt, długa wciągająca moja ocena to 6
Grudzień 24th, 2008 o godz. 08:59
Nie jest to typowy Masterton, dlatego też „Diabelski Kandydat” może spodobać się osobom, które za autorem nie przepadają. Książka sprawnie napisana, czyta się ją naprawdę dobrze, ale… ja jednak wolę inne oblicze Mastertona. Bardziej intymne, bardziej tajemnicze. 3/5
Styczeń 16th, 2009 o godz. 13:48
jest ekstra, bardzo mnie wciągnęła
Lipiec 24th, 2009 o godz. 20:18
Nie rozumiem tak niskiej oceny „diabelskiego kandydata” przeczytałem dwa razy i uważam że książka jest nie – sa – mo – wi – ta !!!!
Sierpień 22nd, 2009 o godz. 11:33
Genialne. Nic dodać i ująć
Grudzień 13th, 2009 o godz. 17:57
Jestem w trakcie jej czytania jak dla mnie rewelacja G.M w najlepszym wydaniu